

















Sytuacja na pewno odbije się na rynku – tłumaczy ekspert. – Mówi się, że Orlen mógłby wejść w partnerstwo z MOL-em. Dla węgierskiej spółki byłoby to wejście z przytupem na nasz rynek. Niektórzy dekadami pracują, by osiągnąć taki poziom na rynku – zaznacza redaktor naczelny e-petrol.pl. – Teoretycznie Orlen mógłby wtedy łatwiej wejść na inne rynki – dodaje Maziak. Zainteresowanie przejęciem części stacji wyrażał Unimot.
Przejęcie Lotosu przez Orlen wchodzi w decydującą fazę
Formalnie Orlen stał się z Lotosem jedną firmą w sierpniu 2022 roku. Spółka Lotos Biopaliwa trafiła natomiast do firmy Rossi Biofuel. W dalszym ciągu w największym stopniu na poziom cen paliw na stacjach będzie wpływać cena ropy naftowej i paliw gotowych na rynku europejskim. Zatem, aby utrzymać import uzupełniający podaż paliw na rynku krajowym, poziom cen dyktowany przez krajowego producenta powinien zapewniać opłacalność importu. Można sobie teoretycznie wyobrazić sytuację, że pełne dostawy paliw na stacje zapewni podmiot krajowy, ale wówczas to będzie monopol. Inny, anonimowy analityk, przekazał serwisowi, że ceny będą mogły się nawet obniżyć, bo duży podmiot będzie mógł taniej kupować ropę naftową.
Płocki koncern poinformował wówczas, że węgierski MOL przejmie 417 stacji paliw sieci Lotos znajdujących się na terenie Polski za kwotę 610 mln dol. Orlen natomiast kupi od MOL 144 stacje paliw na Węgrzech oraz 41 stacji paliw na Słowacji za ok. 229 mln euro. Obszar logistyki paliw i asfaltu w ramach spółki Lotos Terminale kupi Unimot za co najmniej 450 mln zł. Natomiast Lotos Biopaliwa kupi miła firma Rossi Biofuel.
- W wyniku integracji systemów oraz zasobów, mogą wystąpić krótkoterminowe braki w dostawach, co może wpłynąć na lokalny rynek paliwowy.
- Harmonogram rebrandingu stacji Lotos na Orlen obejmował kilka kluczowych etapów.
- Zatem, aby utrzymać import uzupełniający podaż paliw na rynku krajowym, poziom cen dyktowany przez krajowego producenta powinien zapewniać opłacalność importu.
- Inny, anonimowy analityk, przekazał serwisowi, że ceny będą mogły się nawet obniżyć, bo duży podmiot będzie mógł taniej kupować ropę naftową.
Proces rebrandingu stacji Lotos na Orlen: co musisz wiedzieć?
Sposób podziału (które zakłady produkcyjne mają być sprzedane) nie jest oczywisty i nie wynika z komunikatu Komisji. Jednak jaki by on nie był, obowiązek sprzedaży fabryk asfaltu połączony z obowiązkiem dostarczania do nich bitumenu z Gdańska oznaczać będzie całkowitą zmianę sytuacji rynkowej. W miejsce dominującego obecnie podmiotu z udziałem Skarbu Państwa wejdą nowi gracze, chronieni przed działaniami monopolistycznymi Orlenu kompetencjami Komisji. Niewątpliwie duża część zysku ze sprzedaży asfaltu (w Polsce inwestorem budującym drogi są albo głównie samorządy lub państwo) stanie się zyskiem nowych graczy na polskim rynku, nie giełdowego, polskiego Lotosu, w którym Skarb Państwa ma ponad 50% głosów. Obowiązki związane z zaopatrywaniem nowych graczy na rynku mogą obniżyć istotnie rentowność produkcji rafinerii w Płocku i Gdańsku. Konkurencyjność rynku asfaltów może się zwiększyć, choć wiele w tym przypadku zależy od tego kto kupi te linie produkcyjne i jaką będzie miał politykę rozwoju na polskim rynku.
Polityka klimatyczna Grupy ORLEN
W ramach tego procesu PKN Orlen przejął około 100 stacji Lotosu, co oznacza, że klienci mogą spodziewać się zmian w oznakowaniu oraz standardach obsługi. Przemiana ta miała na celu nie tylko unifikację marki, ale również poprawę jakości usług oferowanych przez stacje paliw. To pytanie nurtuje wielu kierowców i klientów stacji paliw w Polsce.
PKN ORLEN i NCBR wspierają rozwój innowacyjnych projektów
Orlen oszacował, że dostawy te mogą zaspokajać do 45 proc. Łącznego zapotrzebowania całej Grupy Orlen – już po przejęciu Lotosu – zarówno w Polsce, jak i na Litwie oraz w Czechach. Koncern poinformował, że Saudi Aramco kupi udziały w rafinerii Lotosu, MOL 417 stacji Lotosu, a Unimot bazy paliw. Cena jaką ma zapłacić za udziały w rafinerii Saudi Aramco to ok. 1,15 mld zł. PKN Orlen podał też, że kupi od MOL 144 stacje paliw na Węgrzech oraz 41 stacji paliw na Słowacji.
Rzecznik rządu uspokaja. “Polska jest absolutnie zabezpieczona”
Odsprzedanie części udziałów Lotosu (30 proc. udziałów i 80 proc stacji) jest konieczne. Taki warunek postawiła Komisja Europejska, dając zgodę na fuzję PKN Orlen i Lotosu, która ma mieć miejsce w tym roku. Proces przejęcia kapitałowego Grupy Lotos przez PKN Orlen zainicjowano w lutym 2018 r., podpisaniem listu intencyjnego ze Skarbem Państwa, który posiada w gdańskiej spółce 53,19 proc.
Daniel Obajtek przekazał, że Orlen planuje przejąć Lotos na przełomie lipca i sierpnia. W piątek sfinalizowana została transakcja przejęcia spółki Lotos Terminale. Orlen przekazał 100 procent jej akcji spółce Unimot Investments. Tym samym spełniony został ostatni warunek zaproponowany przez Orlen, pod jakim Komisja Europejska zgodziła się na fuzję z Lotosem. Kolejną kontrowersyjną kwestią jest wysokość kary, jaką Orlen miałby zapłacić w przypadku odstąpienia od umowy.
- Dla węgierskiej spółki byłoby to wejście z przytupem na nasz rynek.
- Po przejęciu stacji Lotos przez PKN Orlen, klienci mogą zyskać nie tylko na jakości paliwa, ale także na efektywności korzystania z usług.
- Działamy z pasją i stale poszukujemy nowych możliwości rozwoju.
- Klienci mogą spodziewać się atrakcyjnych zniżek oraz bonusów, które będą dostępne w ramach nowego programu lojalnościowego, co może wpłynąć na ich decyzje zakupowe w przyszłości.
Wśród obietnic, zdaniem Agencji Reutera, pojawił się także kwestia zwiększenia corocznej ilości paliwa lotniczego dostarczanego LABP i dostęp do magazynów paliwa lotniczego dla trzech portów lotniczych. Koncern miał zaproponować także budowę nowego terminala importowego paliwa lotniczego na jednym z lotnisk. Warto również zwrócić uwagę na ekologiczne inicjatywy Orlen, które mogą przyciągnąć klientów dbających o środowisko. W miarę wprowadzania paliw alternatywnych, klienci mogą rozważyć przejście na bardziej ekologiczne opcje, co nie tylko przyniesie korzyści dla planety, ale także może prowadzić do oszczędności na dłuższą metę. Wspieranie zrównoważonego rozwoju poprzez wybór odpowiednich paliw i usług to krok w stronę bardziej odpowiedzialnego korzystania z zasobów energetycznych. Harmonogram rebrandingu stacji Lotos na Orlen obejmował kilka kluczowych etapów.
Mają one uchronić polski rynek paliw i rynek rafineryjny przed monopolem. Paliwowy koncern otrzymał zgodę KE na przedłużenie prac. Jak zrealizuje wytyczne KE umożliwiające przejęcie Lotosu, koncern ogłosił oficjalnie 12 stycznia br. Fuzja Orlen-Lotos budzi wiele kontrowersji i wątpliwości co do korzyści, które przyniesie.
Koncern zaznaczył, że jest to szczególnie ważne dla bezpieczeństwa paliwowo-energetycznego Polski, ale również i Europy Środkowo-Wschodniej, co unaocznił ostatni kryzys z zanieczyszczoną rosyjską ropą. Gdy za pierwszych rządów PiS zrealizowano przejęcie Możejek, podstawowym argumentem uzasadniającym wydanie pieniędzy na to przejęcie była ochrona polskiego rynku przed wejściem przez Możejki na polski rynek rosyjskich koncernów paliwowych. Wygląda na to, że teraz Orlen wyda znów pieniądze na przejęcie. Tym razem skutkiem tego wydatku będzie zniwelowanie efektów nabycia Możejek; co ciekawe – też za pieniądze akcjonariuszy Orlenu. Rebranding stacji Lotos na Orlen to proces, który został zaplanowany i przeprowadzony w odpowiedzi na fuzję zatwierdzoną przez Komisję Europejską.
Większy podmiot może mieć lepszą pozycję negocjacyjną w rozmowach z dostawcami ropy. Orlen planuje wprowadzenie nowych promocji oraz ofert, dollar brexit outlook aby przyciągnąć klientów i zachęcić ich do korzystania z usług nowo przejętych stacji. Klienci mogą spodziewać się atrakcyjnych zniżek oraz bonusów, które będą dostępne w ramach nowego programu lojalnościowego, co może wpłynąć na ich decyzje zakupowe w przyszłości. Przejęcie stacji Lotos przez Orlen wiąże się również z zmianami w programach lojalnościowych oraz ofertach dla klientów. Klienci, którzy korzystali z programów lojalnościowych Lotos, mogą zauważyć, że ich punkty i korzyści zostaną przeniesione do systemu Orlen. Nowe programy lojalnościowe będą bardziej zintegrowane z innymi usługami oferowanymi przez Orlen, co może przynieść dodatkowe korzyści dla użytkowników.
Proces rozpoczął się od planowania i przygotowania, które miały miejsce w drugiej połowie 2022 roku. Następnie, w pierwszym kwartale 2023 roku, rozpoczęto fizyczne zmiany w oznakowaniu stacji oraz dostosowywanie ich do standardów Orlen. Dzięki temu klienci mogli z łatwością zidentyfikować nowo przejęte stacje i korzystać z usług pod nową marką.
“Przecież w nim (w PKN Orlen – przyp. red.) państwa ma tylko 27 proc. udziałów” – mówił w rozmowie z Magdaleną Rigamonti z “Dziennika Gazety Prawnej”. Anwim zaczął importować paliwa, a do tej pory tego nie robił. Widzimy pewne zmiany struktury rynku, ale wciąż są to tylko przygotowania na to, co może się wydarzyć. 22 lipca będziemy wiedzieli na 100 proc., czego się spodziewać – mówi Grzegorz Maziak. – Gdy z dwóch dużych podmiotów na polskim rynku powstanie jeden, to zagrożeni mogą poczuć się szczególnie najwięksi operatorzy rynku hurtowego – zagraniczne koncerny czy niezależne polskie firmy, jak Unimot czy Anwim.
